Polecamy

Najnowsze dane o rynku na świecie

8 kwietnia 2014
Najnowsze dane o rynku na świecie
Najnowsze dane o rynku na świecie

Estonia i Finladia: Itella ustawia nowe paczkomaty Cleveron
Firma Itella wprowadza PackRoboty, najnowszy model paczkomatów estońskiego dostawcy nowoczesnych rozwiązań w przesyłaniu paczek, firmy Cleveron. Największą zaletą nowych terminali jest to, że zajmują dużo mniej miejsca niż inne modele. Itella to obecnie największy klient firmy Cleveron, który działa w Finlandii i Estonii. Pierwszy PackRobot stanął w Estonii. „W porównaniu do tradycyjnej formy dostawy przesyłek, paczkomaty są dużo szybszym i wygodniejszym sposobem na przesyłanie i odbieranie paczek. W 2020 r. e-sklepy będą silnie związane z tradycyjnymi supermarketami, a paczkomaty będą tak popularne, jak dzisiaj ogólnodostępne są bankomaty czy telefony komórkowe" – mówi Ardo Mardisoo, Dyrektor Sprzedaży w firmie Cleveron. Nowy rodzaj terminali ma pojedyncze przesuwane drzwi, które służą zarówno do nadawania jak i odbierania paczek. Urządzenie zajmuje ponad cztery razy mniej miejsca niż wcześniejsze modele, a paczka jest automatycznie przenoszona do wolnego miejsca w urządzeniu. Na 4 m2, które zajmuje maszyna, można zmieścić ponad 720 przesyłek

„Bardzo cieszy nas fakt, że paczkomaty stają się coraz popularniejsze. Wprowadzane innowacje są bardzo potrzebne, aby stale odpowiadać na rosnące oczekiwania i potrzeby użytkowników oraz ułatwiać im wysyłanie czy odbieranie paczek. Paczkomaty InPost są obecne na rynku estońskim już od ponad 2 lat pod marką naszego partnera Eesti Post i oferują możliwość dostaw transgranicznych na terenie krajów bałtyckich. W Estonii ponad 55% paczek z ruchu e-commerce trafia do naszych terminali. Jesteśmy z tego bardzo dumni i wierzymy, że odsetek osób korzystających z naszych urządzeń będzie stale rósł" - komentuje Rafał Brzoska.

USA: BufferBox wycofuje się z projektu paczkomatowego
BufferBox – kanadyjski dostawca paczkomatów – ogłosił wycofanie się z usługi umożliwiającej odbiór paczek w tymczasowych skrytkach pocztowych. Spółka, która w 2012 roku została przejęta przez Google, nie będzie już funkcjonować odrębnie od amerykańskiego giganta e-commerce. Cały zespół BufferBox, łącznie z działem technologicznym zostanie zaangażowany w rozwój produktów Google. Połączenie sił ma na celu doprowadzenie do sukcesu usługi Google Shopping, w tym Google Shopping Express. Dla tej drugiej opcji – umożliwiającej odbiór towaru w dniu złożenia zamówienia przez Internet - firma wprowadziła program pilotażowy wiosną 2013 roku. Testy objęły: San Francisco i Dolinę Krzemową w Kalifornii. Z uwagi na pozytywny wynik pilotażu, Google wprowadziło usługę na rynek we wrześniu 2013 roku. BufferBox podkreśla, że decyzja o zakończeniu działalności paczkomatowej nie była łatwa, ale nadszedł czas, aby nabyte doświadczenie i rozwój technologii zaprocentowały w przyszłości, przy tworzeniu nowych produktów Google Shopping.

„Stworzenie dobrze i sprawnie funkcjonującego systemu dostarczania towarów wymaga znacznie więcej niż tylko zakupu paczkomatów. Niezbędne jest przy tym także wdrożenie skomplikowanych i wielokrotnie sprawdzonych systemów na bardzo wysokim poziomie detalu. Dlatego nie dziwi nas decyzja podjęta przez Zarząd Google o rezygnacji z usługi BufferBox. Jak wiadomo BufferBox był początkującą firmą w temacie dostawy produktów – zanim została zakupiona przez potentata na rynku wyszukiwarek, jej skrytki znajdowały się tylko w Waterloo oraz w Toronto, a technologia, którą wykorzystywano nie była jeszcze w pełni rozwinięta. Dla takich firm jak Google tworzenie nowych rozwiązań wymaga ogromnej elastyczności, na co zwyczajnie nie mogą sobie pozwolić przez wielkość oraz złożoność swojej struktury. Oczywiście, Google posiada doświadczenie w e-commerce, jednak nie w obsłudze logistycznej. Uważamy, że nie do końca udane próby wprowadzania paczkomatów w USA potwierdzają tylko nasze szanse na zaistnienie na tamtejszym rynku, a niepowodzenie Google pokazuje, jak wiele pracy nad nowymi rozwiązaniami i technologiami potrzeba, aby zaistnieć w amerykańskim sektorze dostaw. Jesteśmy przekonani, że Paczkomaty InPost doskonale poradzą sobie nawet z najbardziej wymagającymi amerykańskimi klientami" - mówi Rafał Brzoska.


Irlandia: An Post eksperymentalnie wchodzi do 10 sklepów
Jeżeli An Post nie zaoferuje swoich usług w Tesco i innych supermarketach, zrobią to jego konkurenci – twierdzi największy prywatny narodowy operator pocztowy. An Post potwierdził, że prowadzi rozmowy z „kilkoma bankami" na temat obsługi transakcji. Już około 2000 sklepów oferuje kupującym sposobność płacenia rachunków przez placówki An Post PostPoint, natomiast możliwość dodania do tego także usług pocztowych jest w fazie testowej w czterech supermarketach Tesco. Działają one pod nazwą „Post and Pay". „An Post" planuje również zwiększenie liczbę sklepów, które będą testować ich ofertę do 10 na koniec bieżącego roku. Dyrektor operacji detalicznych, John Daly, powiedział the Oireachtas Committee on Communications, że należy śledzić frekwencję użytkowników oferty i dodał, że „An Post nie posiada planów i projektów", aby zakończyć ekspansję swojej sieci na 1147 urzędach pocztowych (z których 57 jest ich własnością). "Nasza strategia biznesowa, nie przewiduje zamykania punktów przesyłkowych" skomentował.

„Irlandia to kolejny kraj, który potwierdza, w jakim kierunku zmierzają usługi pocztowe na świecie. Nie tylko prywatni operatorzy rozwijają swoje sieci placówek w oparciu o punkty partnerskie i współpracę z detalistami. Na taki krok zdecydowały się także poczty narodowe, choćby w Wielkiej Brytanii, Szwecji czy Niemczech. To nieunikniony trend w obliczu demonopolizacji rynku pocztowego w Europie – widoczny także w Polsce" - tłumaczy Rafał Brzoska.

USA: 8,75% zamówień na amerykańskich stronach to dostawy transgraniczne
„Niezależnie czy chodzi o sprzedaż B2B lub B2C – e-detaliści opierający się na rynku amerykańskim muszą mieć globalny plan gry" - powiedział Tim Parry, redaktor naczelny Multichannel Merchant. „Istnieje kilka gospodarek cierpiących na brak towarów, które mogą otrzymać jedynie ze Stanów Zjednoczonych i kilka sposobów na to, by amerykańscy e-sprzedawcy zwrócili na nie uwagę". Według badań MCM Outlook 2014, tylko 27% sprzedawców z USA jest nastawionych także na globalny rynek e-commerce. 35,1% z nich deklaruje, że oferują międzynarodowe opcje płatności, 21,1% korzysta z usług tłumaczeniowych, aby ich strony były czytelne dla klientów na całym świecie, a 19,3% udostępnia kalkulatory walutowe. Aż 84% respondentów podało, że oferuje swoje produkty w Kanadzie, a ponad połowa (54%) w Australii. Ponad jedna trzecia e-sprzedawców wystawia artykuły w Japonii (39,5%), Nowej Zelandii (39,5%), we Włoszech (37,1%), Brazylii (33,1%) i Chinach (33,1%).

„Najwięksi gracze funkcjonujący na amerykańskim rynku e-commerce dostrzegają rosnące zapotrzebowanie na dostawy transgraniczne. Zakupy online dokonywane przez użytkowników w innych krajach to przyszłość światowego e-commerce przede wszystkim dlatego, że znacząco poszerzają ofertę produktową. To jedna z przyczyn, dla których zagraniczna ekspansja Paczkomatów przybiera na sile. Nie lekceważymy także niekwestionowanej potęgi jaką są Stany Zjednoczone i dostrzegając ogromny potencjał amerykańskiego e-handlu, w USA planujemy uruchomienie 10.000 Paczkomatów do końca 2016 roku. Ich sukces na tym rynku jest bardzo realny, zwłaszcza w obliczy wycofania się BufferBox i Google z projektu paczkomatowego” - dodaje Rafał Brzoska.

Europa: Wzrasta ilość i częstotliwość zakupów przez Internet
Pomimo trudnej sytuacji ekonomicznej, w Europie i Stanach Zjednoczonych sektor e-handlu stale rośnie – wynika z badania przeprowadzonego na rzecz RetailMeNot, największej na świecie firmy dystrybuującej elektroniczne kupony oraz właściciela Vouchercodes.co.uk. Brytyjska firma Centre for Retail Research, która przeprowadziła badanie przewiduje, że w 2014 r. wartość e-sprzedaży w Stanach Zjednoczonych wzrośnie o 15% i wyniesie 189,3 miliarda funtów, a w Europie o 18% i wyniesie 131,2 miliarda funtów. Największy wkład w ogólny wzrost sprzedaży będą miały Wielka Brytania, Francja i Niemcy. Kraje te wypracują razem 81% wartości sprzedaży online na tle ośmiu europejskich rynków, które są prognozowane do wzrostu. Największym rynkiem w Europie jest Wielka Brytania, która w 2013 r. wypracowała 38,8 miliarda funtów przychodów z handlu online. Według prognoz, ponad 1/3 (34%) wszystkich obrotów ze sprzedaży w Internecie w porównaniu do ośmiu krajów, które były analizowane w badaniu, będzie pochodziła właśnie z Wielkiej Brytanii. Szacuje się, że w 2014 r. Brytyjczycy wydadzą 45 miliarda funtów na e-zakupy, czyli o 16% więcej niż rok wcześniej. Z ostatniego raportu IMRG, brytyjskiego związku sprzedawców detalicznych online, wynika, że wartość sprzedaży w Internecie wzrosła w lutym prawie o 1/5. Według wskaźników IMRG, brytyjscy internauci wydali w tym miesiącu 7,2 miliarda funtów, czyli o 18% więcej niż w lutym zeszłego roku.

„Badania po raz kolejny potwierdzają, że rynek brytyjski ma jeden z największych i najlepiej rozwiniętych sektorów e-commerce, dlatego tak ważne jest, aby ułatwić Brytyjczykom sprawne i szybkie zakupy przez Internet. Paczkomaty InPost są już obecne na Wyspach i ich sieć jest stale rozwijana – w Wielkiej Brytanii mamy już ponad 800 maszyn. W ostatnim czasie nasze urządzenia pojawiły się również w londyńskim metrze, zyskały uznanie brytyjskich e-konsumentów, a w planie są kolejne partnerstwa z ważnymi graczami rynku e-commerce" - wyjaśnia Rafał Brzoska.

Źródło: Interer.pl

Newsletter

Czy chcesz otrzymywać informacje o nowościach i ważnych wydarzeniach na naszej stronie?
Netplozja - wybuchowe strony internetowe

EMIL - Elektroniczny miesięcznik informacji logistycznej

EMIL - 12-2021EMIL - 12-2021EMIL - 11-2021EMIL - 11-2021EMIL - 10-2021EMIL - 10-2021EMIL - 09-2021EMIL - 09-2021Zobacz więcej publikacji

Bezpieczny Magazyn - miesięcznik o bezpiecznym magazynie

Zobacz więcej publikacji