
Fot. Jungheinrich
Jacek Kasterka, Dyrektor Pionu Handlowego w Jungheinrich Polska
Rynek wózków widłowych jest mocno uzależniony od innych sektorów gospodarki. Stanowi wręcz odbicie kondycji innych branż. Największy wpływ na intralogistykę mają branże: motoryzacyjna, szeroko rozumiana branża przemysłowo-budowlana, e-commerce, sieci handlowe, czy HoReCa.
Pandemia, która zaskoczyła świat w pierwszym kwartale ubiegłego roku i zdeterminowała cały rynek, miała różne konsekwencje dla poszczególnych obszarów gospodarki. Problemy branży hotelarskiej i gastronomicznej oraz ograniczenia produkcji w sektorze automotive „rekompensowane” są niejako branży intralogistycznej przez dynamiczny rozwój e‑commerce. Dlatego firma Jungheinrich, pomimo spowolnienia gospodarczego na światowych rynkach, zamknęła rok 2020 zdecydowanie lepiej niż się tego spodziewano w pierwszym okresie pandemii.
To co zmieniła pandemia to preferencje zakupowe klientów. Wzrosło zainteresowanie usługami wynajmu wózków widłowych. Istotną rolę odgrywa tu aspekt elastyczności. Firmy funkcjonujące obecnie w bardzo dynamicznym środowisku biznesowym chcą zagwarantować sobie możliwość szybkiego reagowania na zmiany koniunktury, popytu. Wielu klientów również jeszcze dokładniej przygląda się kosztom i koncentruje na zwiększeniu efektywności. Część z nich, tam gdzie to możliwe, nabywa mniejsze, tańsze wózki z tzw. „dolnej półki”. W 2020 najdynamiczniej rozwijał się segment małych wózków transportowych, tzw. 3.1 do 250 kg. Odbyło się to kosztem znacznych ubytków w segmentach droższych wózków widłowych. W przypadku firm międzynarodowych obserwujemy coraz popularniejszą tendencję do centralizacji zakupów. Wzrasta zainteresowanie wózkami widłowymi z technologią litowo-jonową. Wyższe koszty początkowe zakupu takich urządzeń są szybko równoważone oszczędnościami w trakcie ich eksploatacji. I nie chodzi tu tylko o dłuższą żywotność samych akumulatorów. To zdecydowanie mniejsze zużycie energii, brak konieczności inwestowania w specjalnie wentylowane stacje ładowania, a także łatwość obsługi tej technologii – co przekłada się na wzrost wydajności wykonywanych operacji magazynowych. Klienci są coraz bardziej do niej przekonani. Co więcej, zaczynają szukać możliwości zastosowania wózków w technologii li-ion nawet tam, gdzie występują ograniczenia infrastruktury energetycznej. Dlatego firma Jungheinrich intensywnie rozwija systemy wspierające infrastrukturę energetyczną klientów, by już dziś sprostać „oczekiwaniom jutra”.
Ubiegły rok przyniósł także większe zainteresowanie systemami monitorowania i zarządzania flotą wózków widłowych. To efekt koncentracji przedsiębiorców na optymalizacji kosztów i efektywności działań. Systemami typu ISM Online są zainteresowani nie tylko nabywcy wózków widłowych. Coraz częściej pytają o nie firmy wynajmujące urządzenia. Raportowanie zdarzeń w magazynie, dostarczanie informacji o lokalizacji wózków i stopniu ich wykorzystania, wydajności pracy, sposobie użytkowania przez operatorów – to dane istotne do podejmowania trafnych decyzji biznesowych.
Kolejnym trendem, który miał swój początek w 2020 roku i jest obecnie kontynuowany, to dynamicznie rosnące zainteresowanie automatycznymi wózkami typu AGV. Nacisk na optymalizację procesów magazynowych oraz niestabilność zasobów, na przykład kadrowych, które są konsekwencją pandemii (pracownicy przebywają dziś często na kwarantannie) w zderzeniu z rosnącym popytem chociażby w branży e-commerce „otwiera” na automatyzację również nasze rodzime przedsiębiorstwa.
Podsumowując, pandemia wymusiła na inwestorach szukanie rozwiązań, które pozwolą im obniżać koszty produkcji i magazynowania. Jednocześnie „zmusiła” do patrzenia na wydatki przede wszystkim w dłuższej perspektywie i zachęciła do jeszcze większego korzystania z nowoczesnych technologii.