Koniec roku nieodmiennie wiąże się ze skokową zwyżką obrotów i szczytami logistycznymi, wymuszającymi zwiększenie przepustowości. Co można zrobić już dziś, by sprawnie przepracować kolejny grudzień?
Średnia dynamika obrotów w przedsiębiorstwach detalicznych cyklicznie osiąga swoje maksimum w ostatnim miesiącu roku. W odnoszącym się do 2015 r. raporcie GUS na temat krajowego rynku wewnętrznego, wartość tego wskaźnika w grudniu przewyższyła średnią roczną niemal o 19%. Jak przewidzieć, o ile zwiększy się intensywność pracy w konkretnym magazynie? Jakie rozwiązania pozwalające podołać wyzwaniom najgorętszego okresu, oferują dostawcy sprzętu intralogistycznego? I wreszcie – co zrobić, by za rok praca mogła być bardziej efektywna?
Przeanalizuj dane z minionych tygodni
Pierwszym, kluczowym krokiem, niezbędnym dla podjęcia trafnych decyzji sezonowego doposażenia magazynu, jest rozpoznanie skali wzrostu intensyfikacji prac w tym okresie. Poziom trudności tego zadania warunkują takie czynniki, jak rodzaj prowadzonej działalności i dostęp do raportów dotyczących wolumenu produkcji, zamówień czy przeładowanych towarów w latach ubiegłych. Możliwość dokładnego oszacowania zapotrzebowania na sprzęt intralogistyczny w tym okresie jest uzależniona od stopnia szczegółowości dokumentacji i jej powiązania z funkcjonowaniem procesów logistycznych. Przykładowo, dysponując zestawieniami dostaw i zamówień, powinniśmy być w stanie oszacować liczbę palet wpływających i opuszczających magazyn. W zestawieniu z ewidencją czasu pracy maszyn, możemy z dość dużym prawdopodobieństwem przewidzieć zmiany w zakresie eksploatacji pojazdów poszczególnych typów. Niestety, jeśli w danej firmie nie prowadzi się na bieżąco digitalizacji dokumentów lub nie istnieje wystandaryzowany sposób porządkowania raportów, dotarcie do danych i ich rzetelna analiza może okazać się zadaniem ponad siły. – Z doświadczeń naszych klientów wynika, że w przedsiębiorstwach o rozbudowanej flocie intralogistycznej, utrzymanie wysokich standardów ewidencji czasu pracy operatorów i maszyn napotyka wiele problemów. Tradycyjne metody rzadko bywają tu wystarczające – mówi Tobiasz Jakubczak, ekspert ds. produktu STILL Polska. – Coraz większą popularnością cieszą się jednak zautomatyzowane systemy zarządzania flotą. Wdrażane na coraz szerszą skalę programy typu Fleet Manager, gwarantują generowanie wystandaryzowanych, szczegółowych i dostępnych w „chmurze” raportów, pozwalających na dokładne określenie liczby roboczogodzin przepracowanych przez wszystkie działające w ramach systemu maszyny. Korzyści płynące z zastosowania tego typu aplikacji są nie do przecenienia gdy chce się dokonać analizy funkcjonowania procesów logistycznych i oszacować zapotrzebowanie na dodatkowy sprzęt – uzupełniaJakubczak.
Wynajmij to, co potrzebne przez krótki czas
Kiedy mamy już pewność co do tego, jakiego typu urządzenia są nam najbardziej przydatne, trzeba zdecydować się na najbardziej adekwatną formę ich pozyskania. – Jednym z najpopularniejszych rozwiązań stosowanych w sezonach zwiększonej aktywności handlowej jest krótkoterminowy wynajem wózków widłowych – mówiEliza Świętochowska, Dyrektor Działu Wynajmu STILL Polska. – Forma ta daje możliwość korzystania z pojazdów w czasie dostosowanym do indywidualnego zapotrzebowania, tj. przez kilka dni, tygodni czy miesięcy. Oczywistą zaletą usługi jest możliwość uniknięcia obciążenia finansowego związanego z zakupem nowych pojazdów. Bywa to szczególnie istotne, jeśli okres intensyfikacji prac przypada na ostatnie miesiące roku, gdy firma nie dysponuje już w pełni budżetem na inwestycje – dodaje ekspert. Przedsiębiorcom wynajmującym maszyny najczęściej oferowana jest w ramach jednej umowy kompletna obsługa serwisowa. Dostawcy zapewniają najczęściej również dodatkowy osprzęt, odpowiadający dokładnie specyfice funkcjonowania przedsiębiorstwa w danym okresie, taki jak: widły o niestandardowych długościach, pozycjonery czy podwójne paletyzery. Dzięki temu, nie trzeba uwzględniać w budżecie dodatkowych wydatków związanych z przeglądami, naprawami i dostosowaniem wózka do potrzeb firmy. W związku z tym, całkowity koszt pozyskania maszyn, które pozwolą na sprawną obsługę zamówień w najintensywniejszym okresie, może zamknąć się w kilkuset złotych miesięcznie.
Wojciech Podsiadły
Foto: Still