
Osoby związane zawodowo z transportem wewnątrzmagazynowym wiedzą doskonale, że wózki widłowe znajdują zastosowanie niemal w każdej branży. Mało kto wie jednak, że urządzenia te bywają również inspiracją dla twórców popkultury. Jak mówi kalendarz świąt nietypowych, 5. września obchodzimy dzień postaci z bajek. Postanowiliśmy z tej okazji dokonać przeglądu tekstów kultury – filmów animowanych, gier komputerowych i piosenek – pod kątem obecności wózków widłowych. Rezultaty były dość zaskakujące. Nie dość, że widlaki występują w bajkach, to jeszcze śpiewa się o nich piosenki.
„Auta”, „Samoloty” i wózki widłowe
Zabawkowe pojazdy przeżywają renesans dzięki bajkom tworzonym przy współpracy wytwórni Disney i Pixar. Dzieci oszalały w 2006 roku na punkcie „Aut”. W związku z kasowym sukcesem produkcji, powstała jej druga część oraz serial „Bujdy na resorach”, w którym fani mogą śledzić kolejne przygody postaci znanych z wersji pełnometrażowej. Zdecydowano się również na stworzenie trylogii „Samoloty”, w której akcja przenosi się z dróg, pit-stopów i torów wyścigowych do hangarów i w przestworza. Niezależnie od tego, czy bohaterami są auta czy samoloty, towarzyszą im wózki widłowe.
I tak, zadaniem Guido i Not-Chucka, wózków widłowych przedstawionych w filmie „Auta”, jest wspomaganie głównego bohatera bajki, Lightninga McQueen, w pit-stopie. Maszyny zapewniają wyścigówce wymianę opon i niezbędne wsparcie serwisowe. Pomocą tytułowym bohaterom służą również Dottie, Sparky i Maru z „Samolotów”. Dottie, jedyna przedstawicielka płci pięknej w powyższym zestawieniu, jest mechanikiem i współwłaścicielką stacji tankowania asów przestworzy. Sparky – były medyk marynarki wojennej na USS Flysenhower – jest asystentem nauczyciela w szkole latania dla samolotów. Maru jest natomiast złotą rączką, reperującą podniebne maszyny pomimo kłopotów budżetowych. Odnajduje niezbędne części na przepastnych regałach swojego magazynu, powtarzając każdorazowo swoje motto: „Lepsze niż nowe!”.

Wózki widłowe goszczą również w grach komputerowych. Zarówno w bardzo epizodycznych rolach, jak również jako główni bohaterowie. Przykładem ich niemal niezauważalnej obecności jest dobrze oceniany „X-Com: Enemy Unknown”. Oddział walczących z kosmitami żołnierzy ma w niektórych planszach okazję użyć wózka widłowego jako osłony przed ogniem nieprzyjaciela. W tym celu wykorzystywane są tu również ciężarówki, koparki czy ściany budynków.
Na nieco większe interakcje ze sprzętem magazynowym pozwalają gry z kontrowersyjnej serii „Grand Theft Auto”. Wózek widłowy jest jednym z wielu pojazdów, który można się przejechać. W kilku misjach wykorzystuje się go do załadunku na ciężarówkę.
Zdarzają się jednak tytuły, w których urządzenia magazynowe wychodzą na pierwszy plan. W 2012 roku w serii „Świat symulatorów” wydanej przez CD Projekt ukazał się „Symulator wózka widłowego”. Do zadań gracza należy rozładunek i transport towarów z ciężarówek i wagonów kolejowych do magazynu. Rozpoczęcie pracy wymaga wykonania szeregu „misji”, dzięki którym uzyskuje się licencję operatora. Do wyboru mamy trzy modele pojazdów firmy STILL. – W programie, dzięki użyczonej przez nas licencji, wiernie odwzorowano wózki serii RX – mówi Paweł Włuka, Kierownik Działu Marketingu w firmie STILL Polska - Zgodny z rzeczywistością jest nie tylko kształt maszyn, ale również funkcje kokpitu. Znajdziemy na nim te same, co w prawdziwych maszynach dźwignie i przycisk przyciski – włącznie z guzikiem uruchamiającym system oszczędzania energii Blue-Q – dodaje.
Zaśpiewaj mi o widlaku
Jednak najciekawszym chyba przejawem zainteresowania twórców popkultury wózkami widłowymi wydają się piosenki. Z jednej strony, mamy w nich do czynienia z nieskomplikowanymi opisami pracy w magazynie. Przykładem może być utwór „Night Shift” Boba Marleya. Najpopularniejszy artysta raggae opowiada w nim o rozładunku towarów podczas nocnej zmiany.
Z drugiej strony, pojawiają się psychodeliczne wizje z wózkami w roli głównej. Kurt Vile w piosence „Space Forklifts” śpiewa o pomarańczowych błyskach, oparach oleju napędowego i snach, w których siedzi za sterami maszyny. „Forklift” to również tytuł jednego z wczesnych utworów kultowego wśród fanów indie rocka zespołu Pavement. W przedziwnej, trudnej do jednoznacznej interpretacji wizji pojawiają się wątki przyglądania się jeżdżącym wózkom, pracy jako operator, ale również filozoficzne (choć nie do końca uzasadnione w utworze) stwierdzenie, że życie jest jak wózek widłowy. Z kolei artyści hiphopowi widzą w urządzeniach magazynowych sposób na dźwignięcie i transport tego, co najcięższe. Czasem mowa tu metaforycznie o ego wykonawcy, czasem o ładunku tira pełnego kontrabandy.
Wózki widłowe w filmach, grach i piosenkach jawią się jako pomocne urządzenia do trudnych zadań, narzędzie ciężkiej pracy i pojazd dający dużą przyjemność jazdy. Obraz ten nie odbiega chyba zbytnio od rzeczywistości. Zaskakujące jest jednak, w jak różnych kontekstach występuje. Warto prowadzić samodzielne poszukiwania i odkryć, kogo jeszcze zainspirowały wózki widłowe.
Wojciech Podsiadły
More&More Marketing
Foto: More&More Marketing
EMIL - 12-2021
EMIL - 11-2021
EMIL - 10-2021
EMIL - 09-2021Zobacz więcej publikacji