
Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, zwana potocznie ustawą śmieciową wzbudza spore emocje. Zmiany, które wejdą w życie 1. lipca br. dotyczą zarówno mieszkańców, jak i samorządów, ale także firm zajmujących się transportem i utylizacją odpadów. Aby zdobyć kontrakt, każda z nich będzie musiała spełniać ściśle określone wymogi, w tym posiadać bazę magazynowo–transportową i wyposażyć flotę w lokalizatory GPS.
Zdobycie kontraktu na obsługę gmin po 1. lipca dla wielu firm będzie wiązało się z wprowadzeniem licznych zmian. Ustawa określa na przykład ile samochodów powinno być we flocie oraz jak ma wyglądać zaplecze magazynowe. Jakie mogą być skutki wprowadzanych zmian?
Niełatwy wybór
Nowelizacja ustawy z 1996 roku o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nakłada odpowiedzialność za gospodarowanie odpadami na samorządy. Do ich obowiązków będzie należało zorganizowanie odbioru nieczystości. Wiąże się to z przeprowadzeniem przetargu, który wyłoni firmę, mającą wykonywać te obowiązki. Będzie on realizowany na podstawie ustawy o zamówieniach publicznych z 2004 r., jako przetarg nieograniczony (podany do publicznej wiadomości), bądź ograniczony (w którym udział może wziąć tylko określona grupa), zależnie od decyzji samorządowców. Niektórzy przedsiębiorcy obawiają się, że głównym kryterium wyboru może stać się cena. A jeśli ta spadnie poniżej 400 złotych za tonę, biznes prawdopodobnie przestanie być opłacalnym. To z kolei może wpływać na jakość usług i ochronę środowiska, która jest głównym celem wprowadzanych zmian. Od lipca dla przedsiębiorstw partnerem biznesowym nie będą, jak dotąd mieszkańcy, lecz gminy. To z nimi bezpośrednio będą się one rozliczały. Jednocześnie w przypadku nagłego zerwania współpracy z podmiotem wybranym w przetargu, które może nastąpić choćby z powodu jego upadłości, nowy zostanie wybrany w trybie zamówienia z wolnej ręki. W tej sytuacji gmina subiektywnie zdecyduje, kto będzie pełnił te obowiązki. W tym przypadku pod znakiem zapytania stoi konkurencyjność procedury, co rodzi obawy wśród przedsiębiorców.
Ekologicznie i oszczędnie

Transport z zapleczem
Od lipca firmy, zajmujące się wywozem i utylizacją odpadów będą musiały spełniać także konkretne wymogi dotyczące bazy magazynowej i transportowej. Każde z przedsiębiorstw powinno dysponować zapleczem magazynowym w odległości nie większej niż 60 km od granicy gminy. Ponadto musi posiadać tytuł prawny do terenu. Miejsca przeznaczone do parkowania mają być zabezpieczone przed emisją zanieczyszczeń do gruntu oraz działaniem czynników atmosferycznych. Każda z firm będzie musiała także posiadać minimum 5 pojazdów: 2 służące do odbierania zmieszanych odpadów komunalnych, 2 przystosowane do odpadów z recyklingu i 1 bez funkcji kompaktującej. Wymagane jest także oznaczenie każdego samochodu nazwą, adresem i telefonem do przedsiębiorstwa. Przepisy określają również, że auta powinny być myte raz w miesiącu, a w okresie letnim natomiast co dwa tygodnie. Wszystkie te przepisy mają sprawić, że gospodarka odpadami będzie bardziej ekologiczna, nie obciążając przy tym zbytnio mieszkańców. Przedsiębiorcy zauważają jednak, że może to mieć wpływ na sytuację firm, szczególnie tych niewielkich. Dla nich bowiem przystosowanie do nowych przepisów wymaga licznych zmian.
Źródło: Agencja inplusPR
Foto.1: Fot. Jeffrey Beall
Foto.2: Fot. Rikaline - Lokalizator GPS
EMIL - 12-2021
EMIL - 11-2021
EMIL - 10-2021
EMIL - 09-2021Zobacz więcej publikacji