W Polsce na badania i rozwój przeznacza się zaledwie 1% PKB. Średnia unijna jest ponad dwa razy większa. Szwecja, która jest liderem w tej dziedzinie na R&D przeznacza aż 3.26% PKB. Pozytywnym zjawiskiem jest fakt, że dynamika wzrostu tego wskaźnika jest u nas zdecydowanie większa niż w większości krajów UE.
Fundusze Private Equity/Venture Capital w Polsce, niechętnie przeznaczają swoje środki na przedsięwzięcia typu Seed i Start-UP. Dysproporcja w tym przypadku jest jeszcze większa niż w wydatkach R&D. Zaangażowanie Venture Capital w przedsięwzięcia we wczesnej fazie ich rozwoju wyrażone jako procent PKB jest w Polsce 10 razy mniejsze niż na przykład w Danii i Luksemburgu.
Wydatki na R&D pozytywnie przekładają się na jakość życia przeciętnego obywatela. Dostęp do internetu, ilość absolwentów uczelni technicznych czy ilość udzielonych patentów jest mocno powiązana z tymi wydatkami.
Wiele krajów deklaruje pomoc dla projektów we wczesnych fazach rozwoju poprzez takie kształtowanie rozwiązań prawnych, które umożliwia redukcję kosztów, przede wszystkim na etapie SEED i START-UP. Prawdą jest, że zarówno dla całego świata jak i poszczególnych regionów koszty te od kilkunastu lat maleją. Według danych Banku Światowego, koszty te, podane jako procent dochodu narodowego brutto na jednego mieszkańca (Gross National Income per capita - GNI), w skali całego świata różnie się one kształtują.
Dla znacznie bliższego nam regionu Europy Centralnej i Państw Bałtyckich koszty te są znacznie niższe. Od kilkunastu lat spadają i obecnie wynoszą około 3,6% GNI per capita. A jak wygląda na tym tle sytuacja w Polsce, gdzie kolejne rządy od wielu lat deklarują pomoc dla innowacyjnej gospodarki? U nas koszty te maleją, ale są trzykrotnie wyższe niż średnia w naszym regionie i wynoszą 12,1% - GNI per capita.
Źródło: ZUT NOT w Warszawie