
Fot. Logis
Waldemar Więcek, Product Manager LOGIS Sp z o
Tego nikt nie przewidział wśród czarnych scenariuszy. Istnieją gotowe procedury na różne krytyczne sytuacje, ale pandemia, w XXI wieku, na tym poziomie wiedzy, medycyny? Abstrakcja. Czy to za sprawą histerii mediów, czy z innego powodu, ale rozkręciło się to na niespotykaną dotąd skalę.
„Świat zrobił zwrot o 360°”. W tym, w gruncie rzeczy, błędnym logicznie sformułowaniu, zawiera się opis reakcji branży logistycznej na skutki pandemii. Poważna przeszkoda na drodze, chwilowe zwolnienie, nerwowe szukanie sposobu bezpiecznego pokonania przeszkody i odpowiedź-„trzeba iść dalej do przodu”. Kluczowym momentem tego „zwrotu” było tu zwolnienie, otrzymaliśmy przymusowy czas. Czas, aby znaleźć się w nowej sytuacji, zrewidować dotychczasowy metody działania, rozejrzeć się dookoła. Okazało się, że świat się nie cofnął i nie zatrzymał, a wręcz przeciwnie, w wielu obszarach dostał nagłego przyspieszenia i trzeba pokonać przeszkodę taranem.
Narzędzia funkcjonujące w łańcuchach dostaw funkcjonują i rozwijają się nieustająco. Zmienił się jednak znacząco ich stopień obciążenia. Gwałtowny skok obrotów branży e-commerce, wygenerował nowe wyzwania ilościowe. Automatyzacja procesów, ostatnimi laty stały trend, obecnie nabrała dodatkowych motywacji. Wśród wielu dotychczas rozpatrywanych parametrów jak: szybkość realizacji zamówienia, minimalizacja kosztów pomyłek, minimalizacja kosztów osobowych, jest znany i brany pod uwagę, czynnik absencji chorobowej, który może jednak osiągać niespotykaną dotąd skalę. Kwarantanna, z dnia na dzień, potrafi wyłączyć z działania nawet 100% obsady i sparaliżować pracę.
W procesach logistycznych nie wytworzyło się w zasadzie nic nowego, musieliśmy się natomiast zmierzyć z wielokrotnie większa ich skalą. To będzie zadanie na najbliższą przyszłość. Umiejętności nabyte w czasie pandemii w większości pozostaną z odbiorcami na stałe. Wzrost zaufania i wygoda zakupów on-line, przełoży się na rosnącą ilość działań w łańcuchach dostaw. Praca zdalna również wygeneruje dodatkowy ruch. Możemy się komunikować się wirtualnie, ale musi się to przełożyć na działania w realu zlecone wyspecjalizowanym firmom.
Będzie również trzeba się zmierzyć z rozwiązaniem „kartonowego problemu” czyli zwielokrotnienia ilości opakowań niezbędnych do obsługi tego ruchu. To musi ulec modyfikacji, bo utoniemy w opakowaniach po przesyłkach. Jeżeli na przykład znana firma meblowa wysłała mi uchwyt do drzwi szafy, mieszczący się w mojej zamkniętej dłoni, w kartoniku o wymiarach 10x15x5cm, to pokazuje to nowy obszar do optymalizacji i zmian. Tak więc w logistyce po pandemii pozostanie do rozwiązania problem zwielokrotnienia skali znanych procesów.
Pozostaje nam cierpliwie czekać na czasy, kiedy będzie można znowu, spokojnie i bez stresu kaszlnąć w tramwaju, a syrop na ten kaszel zamówimy oczywiście on-line. W kartoniku? Oto jest pytanie na przyszłość.
Waldemar Więcek, Product Manager LOGIS Sp. z o.o.
Linki:
- Raport Widlak List 2021
Rynek wózków widłowych zmienia się, dostosowuje do potrzeb rynku. W zasadzie robił to od zawsze, jednak dynamikę zmian wyznacza pande-mia. 2020 był dla rynku wózków widłowych rokiem szczególnym, bo po raz pierwszy od dekady Urząd Dozoru Technicznego zanotował rekordowo wysoki ujemny wynik (-18%) rejestracji wózków widłowych. Wózków czo-łowych elektrycznych zarejestrowano o 19% mniej niż w 2019 roku.