Transport na liczącym zaledwie 5 km odcinku zajął około 3 godzin. Największym wyzwaniem był wyjazd z terenu wykonawcy na ulicy Hutniczej oraz wjazd i przejazd tyłem po Trasie Kwiatkowskiego. -
Przy tak dużych elementach najwięcej czasu pochłania planowanie trasy –
mówi Waldemar Pomian, Kierownik Działu Transportu Ponadgabarytowego w Scandinavian Express. – Mierzymy każdy odcinek trasy, weryfikujemy , czy zestaw będzie w stanie się złożyć, czyli mówiąc potocznie wejść w zakręt. W przypadku tego zlecenia musieliśmy wyłączyć odcinek Trasy Kwiatkowskiego liczący długość między dwoma zjazdami. Poruszaliśmy się tyłem i pod prąd.