Adam Paciorek, inspektor SGS
Z Adamem Paciorkiem inspektorem SGS Warszawa o paletach UIC/EUR, organizacji kontroli jakości, fałszowaniu palet oraz nowej sytuacji na rynku poolu otwartego białych palet, rozmawiał Andrzej Szymkiewicz.
Andrzej Szymkiewicz: Pool otwarty białych palet, UIC stało się aktywnym podmiotem tego rynku 2 lata temu, w 2014 roku weszliście mocno na rynek. Czy jest już jakiś feedback? Czy udział w tym rynku rośnie, czy jest Status Quo?
Adam Paciorek: Rynek rośnie. W stosunku do 2015 roku, jak również lat poprzednich, przybyło nam producentów i naprawiaczy o blisko 50%. Mamy obecnie ok. 70 licencji produkcyjnych i naprawczych, z czego 12 jest czeskich i słowackich. Jeśli chodzi o produkcję, to mamy wzrost o 180% w stosunku do 2015 roku, czyli niemal potroiliśmy produkcję palet UIC/UER.
- Czy według Waszej oceny, to jest tendencja, która się utrzyma?
Sądzę, że będzie jeszcze wzrastać. Może nie w takim tempie, ale będzie wzrastać. Część licencji jest nowych, gdzie firmy się jeszcze nie aktywowały, jeszcze nie produkują, szukają sobie rynku. Natomiast ten potencjał na pewno nie jest jeszcze wykorzystany.
- SGS jest takim kontrolerem dla palet UIC. Jak są zorganizowane te struktury?
Umowę z austriackimi kolejami z ÖBB ma SGS Niemcy. Tutaj w Polsce jesteśmy podwykonawcą SGS-u Niemieckiego, jesteśmy afiliatem. W tej chwili 2 inspektorów kontroluje produkcje palet UIC/EUR.
- Ile tych palet kontrolujecie? Pojawiają się zarzuty, że wiele tych palet z logo UIC jest poza kontrolą.
Zorganizowane jest to zgodnie z kodeksem UIC, czyli kontrolujemy producentów i naprawiaczy – na drugim poziomie przynajmniej raz w miesiącu. To są kontrole niezapowiedziane, czyli jedziemy na kontrolę w czasie który nam odpowiada. Jest jeszcze grupa producentów na pierwszym poziomie, którzy dopiero zaczynają, uczą się, bądź są to firmy które po prostu produkują mało. I tam jedziemy na wezwanie producenta. Co jest ważne – firma na pierwszym poziomie po pozytywnym przejściu kontroli dostaje klamrę kontrolną , dokładnie tyle ile jest palet i w sytuacji kiedy palety spełniają wymogi. Odbywa się kontrola, ja sprawdzam czy wszystko jest w porządku, wydaję klamry i czekamy aż na każdą paletę zostanie nabita klamra. Na pierwszym poziomie jest 100% palet skontrolowanych. Na drugim poziomie są to producenci bardziej doświadczeni, którzy albo są bardzo długo na rynku albo dużo już wyprodukowali. Oni mają swoje klamry u siebie i sami je zakładają. Taki producent produkuje, nabija klamrę i sprzedaje, a my przyjeżdżamy raz w miesiącu niezapowiedzianie i kontrolujemy to co jest na placu. Jakaś część palet wychodzi bez naszej kontroli, ale jednak z ich podpisem i na rynku funkcjonują, więc zawsze można wrócić do źródła. To jest zgodne z kodeksem UIC 435-2, dokładnie tak samo pracuje EPAL z Bureau Veritas, na tych samych zasadach.
- Wielu z Państwa klientów wcześniej było w strukturach EPAL, niektórzy są nadal w obydwu strukturach. Oni znają zasady funkcjonowania, przez co zapewne się łatwiej Państwu współpracuje, zmieniły się tylko narzędzia i oznakowania.
Tylko oznakowania, gdyż często palety EPAL i UIC wychodzą z tej samej linii produkcyjnej. Po prostu dzisiaj robimy EPAL, a jutro produkujemy UIC, z tych samych elementów, tylko zmieniamy płytki i oznakowania.
- I to wszystko jest zgodne z prawem?
Oczywiście, można mieć dwie licencje i nikomu nie powinno to w niczym przeszkadzać.

Fot. ZPE UIC
UIC EUR plety w stosie
- Na rynku mówi się o etycznym podejściu do biznesu, gdzie produkuje się dla jednych i dla drugich.
Mogę powiedzieć więcej, niektórzy produkują palety również dla CHEP, tylko malują je na niebiesko.
- Czyli można założyć, że jakość tych palet dla tych trzech odbiorców jest taka sama.
Tak, zgadza się.
- Czyli zarzut czyniony którejś z organizacji, że palety nie spełniają norm jest chybiony?
Oczywiście, że tak.
- Według stanowiska Stowarzyszenia EPAL, producenci spod znaku UIC produkują złej jakości palety. Czy może się Pan do tego ustosunkować?
Absolutnie nie potwierdzam takiej tezy.
- Czy Państwa działanie ogranicza się jedynie do badania jakości produktu, czy również ścigacie oszustów z fałszywymi paletami?
Zakres naszych obowiązków jest taki, że kontrolujemy produkcję i naprawę palet, kontrolujemy również rynek. Naszym obowiązkiem jest również wyszukiwanie fałszerzy, czyli ochrona rynku i ochrona znaku.
- Czy ten proceder dotyka również palety ze znakiem UIC?
Niestety tak.
- Czy dużo jest takich przypadków?
Nie, nie mamy ich dużo. Powiedziałbym, że jesteśmy w trakcie obserwacji rynku i tworzenia odpowiednich struktur, sprawy są w toku. Nie mamy jeszcze udowodnionych sytuacji, gdzie byłyby jakieś sprawy sądowe, tylko na razie pracujemy nad tym. Chciałbym tutaj przypomnieć, że to nie jest wcale takie proste, nawet złapanie kogoś za rękę jest trudne, jak również udowodnienie jemu tego. Ja mam doświadczenie w tym zakresie, gdyż od 10 lat pracuję na rynku palet. Od końca 2007 roku jestem w tym temacie, byłem biegłym sądowym, brałem udział w wielu sprawach, w dochodzeniach i wiem jak to wygląda i niestety nie jest to takie proste jakby się mogło wydawać.
- W czasie gdy Państwo współpracowaliście z EPAL, ilu było instruktorów?
7 osób.
- A w tej chwili jest 2?
Tak, u nas jest 2.
- Czy jeżeli będzie tego wymagała sytuacja będziecie Państwo zwiększać liczbę inspektorów?
Oczywiście, że tak. Na szybko mamy jednego w rezerwie, natomiast później można przeszkolić i zatrudnić jeszcze kolejne osoby.
- To doświadczenie, które nabyli Państwo przez te lata pewnie pozwala Panu na ocenę tego rynku w Polsce. Czy problem z fałszywymi paletami jest aż tak duży?
Faktycznie, problem jest dość spory, jednak nie jest na tyle duży aby robić z tego jakiś wielki szum. To co chciałbym podkreślić, EPAL ma większy problem z podrabianiem palet niż UIC.
- A z czego to wynika?
Przede wszystkim ze skali – palet EPAL jest zdecydowanie więcej niż naszych, myślę że co najmniej 90%. Są o wiele dłużej na rynku, także te wcześniej podrobione palety wciąż jeszcze funkcjonują, a nasz znak UIC jest stosunkowo młody, pojawił się w 2014 roku, także nie jest jeszcze tak podrabiany. Na pewno nie jest to większy problem niż problem EPAL. Obecnie jestem w trakcie badania rynku stricte pod kątem udziału naszych palet w rynku, jak również palet sfałszowanych, czy bardzo złej jakości w jednej i drugiej grupie. Wyniki wstępne pokazują, że zdecydowanie większy problem ma EPAL niż my w obszarze fałszowania palet. Jeszcze jest kwestia jakości nowych palet u producenta. W związku z tym co się teraz dzieje postanowiliśmy zbadać jak to teraz wygląda, także oglądamy sobie palety EPAL. W swoim czasie możliwe że to opublikujemy, na razie zbieramy to na swoje potrzeby po to żeby pokazać że to nie jedynie fałszowanie jest problemem, ale również sama jakość producentów.

Fot. ZPE UIC
Nowe palety UIC EUR
- A kto to dla Was robi?
My to sami robimy na razie na nasze wewnętrzne potrzeby.
- A czy zgodzilibyście się Państwo na zewnętrznego audytora?
Oczywiście. Jeśli byłby taki audytor to jak najbardziej. Słyszymy że EPAL jakoś to robi, jednak nie chwali się jak i czym to robi.
Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesu w realizacji celów.