
Sprzedaż samochodów osobowych rośnie głównie na rynkach rozwijających się, poza Europą. Na naszym kontynencie istnieje wciąż spora, ok. 3 milionowa nadwyżka możliwości produkcyjnych nad popytem – i to jest główna przyczyna umiarkowanych wyników także polskich fabryk samochodów (niezależnie od decyzji o lokowaniu produkcji poszczególnych modeli). Nie należy więc oczekiwać w przewidywalnej perspektywie zwiększenia ilości produkowanych w Polsce samochodów osobowych.
Czego innego oczekiwać można natomiast w obszarze produkowanych w Polsce części samochodowych. Ich dostawcy już dawno uniezależnili się od krajowej produkcji samochodów, nie straszna im była także stagnacja w produkcji pojazdów samochodowych w Europie. Nawet na niej skorzystali – zdobyli większa część rynku w efekcie szukania przez koncerny samochodowe konkurencyjnych źródeł części.
Wzrost napędzany sytuacją na rynkach wschodzących
Rok 2010 potwierdził spektakularne ożywienie na światowym rynku motoryzacyjnym – produkcja wzrosła do 77 mln pojazdów (wzrost o 25% w porównaniu ze spadkiem o 14% w 2009 r.). Za tym, delikatnie mówiąc, olbrzymim ożywieniem stoi wyjątkowo duży wzrost produkcji i popytu w Chinach. W 2009 r. produkcja skoczyła o 48%, a w 2010 r. o kolejne 33%, osiągając poziom 18 mln pojazdów, w tym 13,8 mln samochodów. Liczba ta stanowi blisko 25% produkcji światowej – a jeszcze w 2000 r. udział Chin wynosił niecałe 4%! W tym samym okresie udział Europy Zachodniej spadł z blisko 30% do zaledwie 15%, a USA z 22% do 10%. W ostatniej dekadzie branża motoryzacyjna przeszła radykalną zmianę, jednak na rynku wciąż liczą się generalnie ci sami gracze co wcześniej, z wyraźną dominacją zachodnich koncernów.
Jak mówi Tomasz Starus, dyrektor Biura Oceny Ryzyka w Euler Hermes: W Polsce produkcja samochodów osobowych ulega wahaniom, zależnym od popytu na europejskich rynkach eksportowych. Krajowy rynek jest kilkakrotnie mniejszy od naszej produkcji, i tak naprawdę popyt na nim ma wpływ na sytuację dealerów, a nie na segment produkcyjny. W Europie zaś obserwujemy obecnie spadki, którym jak na razie opierają się Niemcy. Nie należy więc oczekiwać dużych zmian in plus w wielkości produkowanych kraju samochodów… a wypada się raczej cieszyć z faktu, iż zakończono u nas jedynie jak na razie produkcję w dawnej FSO (na zachodzie kontynentu zamknięto zaś wiele zakładów). Potencjał wzrostu jest jak na razie widoczny jedynie w segmencie pojazdów użytkowych, w tym m.in. autobusów (oraz w segmencie premium, nieprodukowanym w naszym kraju).
Euler Hermes
EMIL - 12-2021
EMIL - 11-2021
EMIL - 10-2021
EMIL - 09-2021Zobacz więcej publikacji