Jarosław Kociszewski - ELOKON Logistics Polska
Praktycznie każdego dnia w polskich magazynach dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń z udziałem ludzi i wózków widłowych. Nawet najlepsze procedury, nowoczesny i sprawny technicznie park maszynowy nie są w stanie zagwarantować pełnego bezpieczeństwa w magazynie, ponieważ częstą przyczyną wypadków jest tzw. czynnik ludzki. Tymczasem brawura i pośpiech to codzienny widok podczas prac logistycznych w wielu przedsiębiorstwach. Operatorzy wózków widłowych przekraczają ustaloną w zakładzie dozwoloną prędkość, presja czasu sprawia, że przeładunek odbywa się bez należytej koncentracji. Często niedostatecznie wyszkolonym pracownikom brakuje umiejętności i wyobraźni, by uniknąć kolizji. Z kolei z pozoru niegroźne zdarzenia czy uszkodzenia regałów nie są zgłaszane przełożonym. Operator, poza wykonywaniem prac przeładunkowo-transportowych, musi również zwracać uwagę na pozostałych pracowników w magazynie, którzy nierzadko pomimo zakazów przebywają w strefach przeznaczonych jedynie dla wózków widłowych.
W kontekście bezpieczeństwa pracy ponad wszystko najważniejszy jest styl zarządzania obowiązujący w danym systemie logistycznym. Jasne określenie zasad bezpiecznej pracy, systematyczne szkolenia oraz bezwzględne egzekwowanie regulaminów i instrukcji stanowiskowych mają bezpośredni wpływ na wypadkowość w magazynie. Zmiana w stylu zarządzania personelem polegająca na premiowaniu nie tylko efektywnej pracy ale też bezpiecznej może tutaj przynieść znakomite rezultaty. Organizacja pracy nie może być zatem przypadkowa, ją również należy zaprojektować.
Jednak o bezpieczeństwo można również zadbać systemowo, stosując systemy antykolizyjne montowane na wózkach widłowych. Przykładem takiego rozwiązania jest system, który potrafi rozróżniać człowieka od innych przeszkód, zasygnalizować operatorowi jego obecność, a w razie potrzeby nawet wywołać odpowiednie zachowanie pojazdu np. jego spowolnienie lub wywołać zaprogramowaną reakcję innego typu. Aby było to możliwe każdy pracownik magazynu zostaje wyposażony w osobisty transponder (np. w postaci breloczka). Na pojeździe montuje się zintegrowany system oraz anteny przekaźnikowe. System monitoruje tzw. niebezpieczną strefę wokół pojazdu i ostrzega operatora wózka widłowego o obecności pieszego w określonej odległości. Co więcej dostępne są również warianty takiego rozwiązania, które zapobiegają kolizjom wózków widłowych z innymi wózkami lub infrastrukturą magazynową.
Mimo obiegowej opinii, że dodatkowe nakłady na bezpieczeństwo nie idą w parze z ekonomiką, gdyż podwyższają koszty - inwestycja w bezpieczeństwo i optymalizacja wydatków ponoszonych na transport wewnętrzny są ze sobą nierozerwalne. Wypadek i związane z tym straty materialne, przestoje w produkcji lub procesach logistycznych czy wreszcie niewłaściwe użytkowanie maszyn przez pracowników oznaczają wysokie koszty dla przedsiębiorstwa, których można byłoby uniknąć. Warto więc zawczasu zapobiegać takim sytuacjom poprzez zapewnienie kultury bezpieczeństwa pracy oraz wykorzystanie nowoczesnych systemów antykolizyjnych, ostrzegawczych i kontrolnych przeznaczonych dla wózków widłowych.
Jarosław Kociszewski